Moda na wykorzystanie pofabrycznych budynków na mieszkania jest coraz większa. I dobrze, ponieważ jest to świetny sposób na zagospodarowanie pustej do tej pory przestrzeni miejskiej. Na dodatek lofty są wspaniałe. Przestrzenne, charakterystyczne i, niestety, bardzo trudne do urządzenia. Loft nie znosi bardzo wielu stylów, dlatego często zdarza się, że jest po prostu nieco pusty i przez to zimny. Na szczęście istnieje bardzo wiele sposób na to, by ocieplić postindustrialną przestrzeń.

Betonowy chłód ścian

Beton i kamień – to właśnie one królują na ścianach w industrialnych loftach. Są oczywiście szalenie modne, ale także… szalenie zimne. Wiele osób obawia się, że będą robiły wrażenie ponurych i sprawią, że loft będzie jeszcze bardziej przygnębiający i pusty. Dlatego warto pomyśleć o tym już w czasie samego remontu i zainwestować w nieco większą zmianę ścian. Loft nabierze przytulności, gdy obok betonu i kamienia pojawi się na ścianach drewno.
Oczywiście, że ten naturalny kompan to najlepszy sposób na uzupełnienie loftu. Naturalne drewno zawsze będzie się wspaniale prezentowało, a wybranie takiego w jasnym, ale ciepłym kolorze automatycznie ożywi całe wnętrze. Aby podkreślić naturalność tego rozwiązania, warto w całym mieszkaniu znaleźć miejsca dla roślin na tle drewnianych wstawek na ścianach. Duże donice z dracenami, fikusami czy zamioculcasem będą najlepszym sposobem na ożywienie mieszkania.

Loft w stylu skandynawskim?

No dobrze, styl skandynawski nieszczególnie kojarzy nam się z loftem, warto się jednak zastanowić. Przede wszystkim nie chodzi o to, by przeprowadzić go konsekwentnie i by loft przypominał wnętrze skandynawskiego domku. Wręcz przeciwnie, w tym wypadku należy ostrożnie wybrać po prostu kilka detali zaczerpniętych ze stylu skandynawskiego.
Najważniejsza będzie kolorystyka – biel, która pojawi się na poduszkach, obiciach, fragmentami na ścianach, a także czasami na meblach. Pomalowany na biało drewniany stolik i jasna kanapa ze stelażem z wykorzystanych powtórnie palet. Do tego charakterystyczne oświetlenie i drobne dodatki w jasnych kolorach stylu skandynawskiego – miętowym, szarym, delikatnym niebieskim. Takie rozwiązanie pozwoli rozświetlić loft, a jednocześnie nie zatrze najważniejszych cech stylu industrialnego – prostoty, lekkości, przestrzeni i nowoczesności.

Światło przede wszystkim

Posindustrialne budynki mają jedną ważną cechę charakterystyczną – duże okna. Bardzo często są one podzielone na mniejsze, obsadzone w ramach okienka, ale gdyby tak zamiast nich zrobić po prostu jedną wielką taflę szkła? Takie rozwiązanie sprawi, że w mieszkaniu będzie znacznie więcej światła, co natychmiast spowoduje, że będzie ono bardziej przytulne i wyda się bardziej przestrzenne. Jeśli nie jest to możliwe, koniecznie zainwestuj w liczne lampki, także naścienne. Takie źródło światła co prawda nieco zmniejszy przestrzeń, ale lofty i tak są bardzo wysokie. Jednocześnie sprawi, że będzie bardziej przytulnie.